Ci, którzy słyszeli o mojej wycieczce przez Półwysep Arabski, pewno wiedzą, że odwiedzając 6 krajów arabskich, to właśnie Oman przypadł mi najbardziej do gustu. Dla mnie Oman jest idealnym krajem na rower, gdy jesteśmy już znudzeni jazdą przez Europę i chcemy zachłysnąć się „egzotyką”.

A dlaczego właśnie Oman? Powodów jest kilka, a wszystkie przedstawię poniżej.

Bezpieczeństwo na drogach

Jako rowerzystka bardzo cenię sobie, gdy podczas wycieczek nie muszę walczyć o kawałek asfaltu, a kierowcy szanują to, że jestem częścią ruchu drogowego. Oman przejechałam z północy na południe i z powrotem. Głównie po asfaltowych drogach. Dosłownie tylko kilka kilometrów dróg nie miało szerokiego pobocza, a jakość asfaltu zdecydowanie była na wysokim poziomie. Istny raj!

A kierowcy? Przez ponad miesiąc jazdy miałam wrażenie, że nie było kierowcy, który się do nas nie uśmiechał ani nie pomachał. Nigdy nie mieliśmy przykrej sytuacji. Gdy ktoś trąbił, to trąbił, aby się przywitać; gdy ludzie się zatrzymywali, to tylko po to, aby zaproponować wodę czy zapytać, czy nam czegoś nie potrzeba.

Darmowe dzikie kampingi

W Omanie prawo pozwala nocować wszędzie. Darmowe dzikie kampingi są tu bardzo popularne. Miejscowi weekendy często spędzają na plaży, więc dla nich nie jest to coś dziwnego, że chcemy rozbić namiot. Z chęcią pokażą dobre miejsce do rozbicia, przyniosą wodę, zapewnią o bezpieczeństwie. Praktycznie wszystkie noclegi spaliśmy na dziko i nigdy nie mieliśmy problemu z rozbiciem namiotu. Nawet w bardzo popularnych miejscach, nigdy nikt nie powiedział, że nie możemy rozbić namiotu.

Bezpieczeństwo

Dla mnie Oman jest turbo bezpieczny. Jest to spowodowane tym, że Oman jest bardzo bogatym krajem. Przez cały pobyt nigdy nie spotkał biednego Omańczyka. Ludzie mają tu pieniądze, a nasze rowery w ogóle nie są obiektem ich zainteresowania. Poza tym wszelka kradzież czy napaść jest karana bardzo surowo przez prawo. Obcokrajowcy, którzy ciężko pracują w Omanie, też nie są skłonni do rabunków, ponieważ czeka ich za to surowa kara oraz deportacja do kraju, z którego przybyli.

Oman jest też krajem muzułmańskim, a to oznacza, że ich religia nakazuje im pomoc osobie podróżującej. Dla nich jest normalne, że muszą się zaopiekować osobą w drodze.

Poza tym w Omanie spożywanie alkoholu jest zabronione. Zakup alkoholu jest możliwy jedynie w pięciogwiazdkowych hotelach dla turystów lub w nielicznych barach w stolicy. Nie ma więc możliwości, aby pijani imprezowicze zaczęli Ciebie zaczepiać czy niepokoić.

Darmowa woda

Oman jest ciepłym krajem. Średnia roczna temperatura to około 26–28 stopni Celsjusza. Przy czym latem temperatury sięgają 50 stopni. A to oznacza tylko jedno. Będziemy potrzebować dużo wody.

W Omanie nie ma z tym żadnego problemu. Meczet możemy znaleźć co kilka/kilkanaście kilometrów i w każdym z nich znajdziemy pyszną, filtrowaną zimną wodę. Jeśli jakimś cudem zdarzy się, że nie mamy meczetu po drodze, to wystarczy rozejrzeć się dookoła. Wiele domów przed wejściem ma dyspozytory z wodą, a także znajdziemy takie maszyny w każdej restauracji i na pewno nie będzie problemu, aby uzupełnić bidony.

Piękna natura

Oman to nie tylko pustynia. Oman ma dużo więcej do zaoferowania. Przede wszystkim Wadi. Wadi to suche doliny lub koryta rzek, które po deszczach wypełniają się wodą, tworząc malownicze oazy, turkusowe naturalne baseny, rwące strumienie i wodospady. Wadi to miejsce, w którym możemy się wykąpać, spróbować swoich sił w kanyoningu czy przeżyć wspaniały kemping pod namiotem. Podczas miesiąca pedałowania przez Oman udało się odwiedzić 5 z nich.

  1. Wadi Al Shab – przepiękne wadi, w którym największą atrakcją jest jaskinia z bardzo wąskim wejściem. Aby się do niej dostać, trzeba przepłynąć przez szczelinę, w której ledwo mieści się głową. Jednak w środku jest cudownie i do tego znajduje się tam wodospad, z którego można skakać. Aby dostać się do Wadi, trzeba wziąć łódeczkę za 1 RO (ok.10 zł), a następnie przejść 3 km, więc nie jest ciężko.
  2. Wadi Bani Khalid – droga do Wadi jest wybetonowana, jednak ostre podjazdy na odcinku 30 km sprawiają, że dostanie się do Wadi rowerem jest dosyć trudne. Na miejscu jest jednak mnóstwo miejsc do rozłożenia namiotu, a główną atrakcją Wadi są jaskinie, po których można się czołgać, a w których jest tak gorąco, że czujesz się jak w saunie. W samym Wadi jest kilka lin i łańcuchów, które sprawiają, że przepłynięcie przez nie jest super ciekawe. Mówi się, że jest to najbardziej popularne wadi w Omanie, jednak eksploracja jego z samego rana pozwala uniknąć rzeszy turystów.
  3. Wadi Tiwi – podjazd również do tego Wadi jest super ciężki. Choć droga jest w dobrym stanie, to jednak ciągły ostry podjazd sprawia, że rowery w wielu miejscach trzeba po prostu wpychać. Jednak na końcu drogi czeka nas nagroda w postaci przepięknego Wadi, które również można ciekawie zwiedzić. Są wodospady, zejście do wody za pomocą lin i cudowne widoki dookoła.
  4. Wadi Arbyyn – nasze pierwsze odwiedzone wadi. Tak, dla odmiany, dojazd był również ciężki i ostatnie kilka kilometrów było szutrem z mega stromymi podjazdami i zjazdami. Jednak gdy dotrzemy do końca Wadi ujrzymy przepiękny widok z basenikami, palmami i… Olbrzymią ilością komarów. Znajduje się tutaj też publiczna toaleta wraz z prysznicem i sympatycznymi miejscowymi. Na mapie do Wadi można dojechać dwoma drogami, jednak w rzeczywistości, jadąc jedną z nich, musimy się liczyć z tym, że będzie trzeba przekroczyć rzekę i przepchać rowery. Ale czym jest ten wysiłek w porównaniu z zapierającymi dech w pierś widokami?
  5. Wadi Damm – ostatnie wadi, które odwiedziliśmy po zjeździe z najwyższego szczytu Omanu. Bardzo przyjemne wadi z basenami do kąpieli. Dla ciekawskich i głośnych przygód można wejść w głąb Wadi, poszukać jaskini czy źródeł wody.

Oprócz przepięknych Wadi Oman ma do zaoferowania również przepiękne góry wraz z najwyższym szczytem Jabal Shams – ok. 3000 m npm. Można wjechać na wysokość około 2000 m npm, a tam spać nad samym kanioniem, podziwiając przepiękny zachód słońca.

Nie tylko natura jest piękna w Omanie. Warto również odwiedzić lokalny market w miejscowości Shiraz, zobaczyć wykluwające się żółwie w rezerwacie Ras Al Jinz, a także poczuć gościnność Omańczyków. Możliwości jest wiele!

Jak się dostać do Omanu

My przyjechaliśmy do Omanu na rowerze z Emiratów Arabskich. Tanie linie lotnicze oferują bilety z Polski do Abu Dhabi czy Dubaju. Stamtąd możemy pojechać do Omanu autobusem lub na rowerze. A jak tanie linie, to też tani przewóz roweru, co jest dosyć istotne z naszego punktu widzenia.

Są takie bezpośrednie loty czarterowe oferowane przez agencje turystyczne. Jednak nigdy nie korzystałam, więc nie mogę się wypowiedzieć na ich temat.

Wizy

Wiza omańska na 14 dni jest bezpłatna. Natomiast jeśli chcemy zostać dłużej, wtedy trzeba liczyć się z kosztem około 55 USD/20 OMR.

Ceny w Omanie

Oman jest bardzo przystępny cenowo. Obiad w lokalnej restauracji to wydatek około 30 zł. Noclegi są trochę droższe, jednak przez to, że dzikie kampingi są wszędzie dozwolone, nie korzystaliśmy ani razu z usług hotelowych. Atrakcje w Omanie są praktycznie darmowe, bo nie płacisz za bilet wstępu do Wadi ani za to, że odwiedzasz lokalny market. Zatem Oman można przeżyć bardzo tanio. Nie musimy się martwić o nocleg, wodę czy drogie atrakcje. Na rowerze transport jest również darmowy, więc jest to zdecydowanie budżetowy wyjazd.

Kobiety w Omanie

Jadąc do krajów arabskich, miałam wiele wątpliwości. Czy nie będę traktowana gorzej niż mężczyźni, czy będę odpowiednio ubrana? Czy będzie bezpiecznie? Jechałam z przyjacielem, więc wszystkie strachy samotnej, damskiej wycieczki odpadły, jednak dalej byłam dosyć uprzedzona i pełna wątpliwości. Przecież wszystkie media krzyczą na prawo i lewo, że muzułmanie to terroryści, a kobiety mają prawo tylko rodzić dzieci i sprzątać dom.

Zapewne wiecie, co teraz powiem. Strach jak zwykle miał wielkie, bezsensowne oczy. Podczas 3-miesięcznej podróży nigdy nie czułam zagrożenia. Mężczyźni co prawda częściej rozmawiali z moim towarzyszem podróży niż ze mną, przy czym kobiety nigdy nie zwracały się do Jacka. To jest wpisane w ich kulturę. Nie świadczy to o tym, że byłam traktowana gorzej. W ich kulturze mężczyźni spędzają czas z mężczyznami, a kobiety z kobietami. Nie ma nic w tym złego.

Poza tym Oman jest bardzo otwartym, rozwiniętym krajem. Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, że jeżdżę na rowerze z odkrytymi włosami czy w krótkich (za kolana) spodenkach. Przy czym pamiętajmy, żeby zawsze uszanować lokalną kulturę. Nie pokazujmy ramion ani kolan. Nie wchodzimy do meczetu wejściem dla mężczyzn, a tym bardziej z odkrytymi włosami. Jest to po prostu niegrzeczne. Gdy zachowamy podstawowe zasady uznawane za normę w krajach arabskich, wtedy nie mamy co się martwić i z uśmiechem na twarzy możemy eksplorować kraje arabskie. A warto! A szczególnie Oman!

Jeśli zainteresował Was ten temat, a macie jeszcze jakieś pytania, to piszcie śmiało!

Zachęcam również do przeczytania artykułu o innym arabskim kraju, który również bardzo polecam na rower. A mowa o Jordanii – LINK TUTAJ.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *