Szosa Pamirska – trakt Pamirski – M41 – droga na dachu świata – mekka rowerzystów. Druga najwyższa autostrada świata, część szlaku jedwabnego. Wybudowana pierwotnie na trasie od Osz w Kirgistanie do Chorog w Tadżykistanie. Okoł 35 lat temu droga została wyasfaltowana przez ZSRR, jednak od tego czasu nikt tej drogi nie konserwuje, dlatego w wielu miejscach cieżko dojrzeć asfalt. Mimo tragicznej jakości drogi, widoki za każdym zakrętem zapierają dech w piersi, a napotkani ludzie przypominają, że warto było tu przyjechać.

W 2022 ruszyłam wraz z Jackiem z @zycie_bez_adresu na podbój Pamiru. W planach był przejazd z Tadżykstanu do Kirgistanu. Jednak nasze plany musiały się zmienić, ze względu na zamkniętą granicę pomiędzy Kirgistanem, a Tadżykistanem i po dwóch tygodniach w górach pamirskich wróiliśmy do Dusznabe. Mimo wszystko była to wspaniała przygoda a ten wpis mam nadzieję, że ułatwi trochę przygotowania wszystkim tym, którzy wybierają się w tamte rejony.

Samolot

Od samego początku nie będzie łatwo :). Albowiem nie ma bezprośrednich lotów ani do Tadżykistanu, ani do Kirgistanu. Ba! Nie ma nawet bezpośrednich lotów do sąsiadującego Uzbekistanu. Natomiast można znaleźć dosyć tanie loty z przesiadką w Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy w Astanie (Kazachstan).

Gdy brak pod ręką kartonu roweru, wtedy wystarczy własnoręcznie zrobić karton :).

W zależności od linii lotniczej przewóz roweru będzie wyglądał i kosztował inaczej. Znane przez wszystkich tanie linie jak Wizzair czy Ryanair mają opcję zabrania sprzętu sportowego za dodatkową opłatą i wtedy bez żadnych trudności możemy zabrać nasz rower. Jeśli chodzi o lokalne „tamtejsze” linie samolotowe, to zabranie roweru nie jest już takie oczywiste. Jednak z mojego doświadczenia nie ma problemu z zabraniem roweru na pokład samolotu. Lecą z Gruzji do Kazachstanu nikt nie był w stanie na infolinii powiedzieć czy można wziąć rower do samolotu, jednak ja dokupiłam po prostu dodatkowy bagaż i nie ma było żadnego problemu z naszym ponad wymiarowym bagażem.

Pozwolenia i wizy

Polacy nie potrzebują wizyt turystycznej do Tadżykistanu na pobyt do 30 dni. Do Kirgistanu na 60 dni również dostaniemy się bez pozwoleń i wizy. Jednak aby przejechać Trasę pamirską potrzebujemy pozwolenia GBAO – Gorno-Badakhshan Autonomous Oblast. W tym momencie można to ogarnąć on-line. Aplikujemy wtedy o e-wizę na wjazd (której defakto nie potrzebujemy) + bierzemy dodatkowo pozwolenie GBAO. Pozwolenie kosztuje $20, ale z e-wizą płacimy $50. Choć tak naprawdę nie potrzebujemy e-wizy na wjazd, to nie można aplikować online o samo pozwolenie GBAO. Ja nie wyrabiałam wizy online, więc nie wiem jak to dokładnie wygląda, jednak wiem, że trzeba poczekać kilka dni na taką wizę.

Jeśli nie chcemy płacić za wizę, której nie potrzebujemy i możemy albo chcemy sobie pozwolić na chodzenie po tadżyckich urzędach to pozwolenie można też wyrobić w Duszanbe. Pozwolenie wyrabiamy w: Office of Visas and Registration for Foreign Citizens (OVIR, Central Office), które znajduje się przy ulicy M.Tursunzade, 5. Na miejscu wypełnia się papiery, płaci się i na drugi dzień można odebrać swoją przepustkę do przygody. W 2022, kiedy my aplikowaliśmy o wizę, z racji Covidu było trochę trudniej zdobyć pozowlenie na dłużej niż 14 dni, ale z pomocą przyszedł nasz host z Couchsurfingu i wszystko udało się załatwić.

Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie Caravanistan. Przy okazji polecam też ich forum, na którym można znaleźć bardzo wiele przydatnych i aktualnych informacji dotyczących szlaku jedwabnego.

Jeśli macie jakieś wątpliwości czy pytania polecam również odezwać się do Green House w Duszanbe. Większość rowerzystów rozpoczyna tam swoją przygodę i wiem, że obsługa jest bardzo pomocna i na pewno pomoże w ogarnięciu pozwolenia.

Pamiętajcie również, że Tadżykistanie dalej czuć „zapach ZSRR” i załatwienie pozwoleń jest czasami czasochłonne. Trzeba czekać, aż panie okienku się zjawi, trzeba trochę poprosić, czasami zrobić maślane oczy. Ale czym by byla podróż, bez takich smaczków!

Gdzie zacząć?

Autostradę Pamirską można rozpocząć w Tadżykistanie lub w Kirgistanie. My rozpoczęlismy Pamir w Duszanbe, mając informację, że wiatry najczęsciej wieją z zachodu na wschód i jadąc od strony Tadżykistanu łatwiej nam będzie uniknąć znienawidzonego przez wszystkich rowerzystów jechania pod wiatr. Jeśli mamy ograniczony czas, możemy również wziąć „taksówkę” z Duszanbe do Chorogu, nieformalnej stolicy Pamiru, oszczędzając około tygodnia pedałowania. Taxi z Duszanbe do Chorogu kosztowała $50 za osobę wraz z rowerem w 2022. Jednak gdy decydujemy się na wjazd na M41 o własnych siłach to mamy dwie drogi. Możemy pojechać południem przez miasto Kulab (różowa droga), która jest trochę dłuższa ale z dobrą nawierzchnią (przynajmniej na początku) i z dużo mniejszą ilością przewyższeń. Możemy też jak my pojechać któtszą drogą (niebieska linia) przygodową, na której bardzo szybko skończył się asfalt, a podajzdy dość mocno dały nam w kość.

Zdjęcie z strony Caravanistan

Wybraliśmy to trudniesjszą trasę, ponieważ… Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, że droga przez Kulob będzie łatwiejsza. Mapy.cz pokazały krótszą drogę i tak pojechaliśmy. Choć dosyć zaskoczył nas brak asflatu już od pierwszego dnia i dzikość terenu, to jednak wzieliśmy to na pedał i wjechaliśmy na naszą pierwszą przełęcz na ponad 3000 m npm jeszcze przed Chorogiem (Khorog na mapie).

Dwa warianty drogi Pamirskiej

Gdy dojedziemy do stolicy Pamiru Chorog stajemy ponownie przed wyborem jaką drogą ruszyć. Krótsza droga, ta właściwa M41(na zdjęciu kolor czerwony), natomiast dłuższy odcinek prowadzi przy granicy z Afganistem nad rzeką Pandź, tzw. Korytarz Wachański. My jechaliśmy właśnie tą drogą, ponieważ wszyscy, którzy tam byli polecali tą trasę. Mimo, iż była dłuższa to myślę, że warta jest każdego przepedałowanego kilometra.

Niestety po pokonaniu korytarza Wachańskiego zawróciliśmy w stronę Duszanbe, ponieważ granica Tadżycko-Kirgijsko była zamknięta. Jednak obecnie granica jest otwarta i można kontynuować trasę przez Murgab -> Karakul, aż do Kirgistanu, czy gdziekolwiek Was rower poniesie! :).

Kiedy jechać?

Kiedy chcesz! :). Tak naprawdę jeszcze kilka miesięcy temu napisałabym, że Pamir Highway można przejechać tylko latem, czyli od czerwca do września. Jednak w tym roku Łukasz z @nomad_w_drodze przejechał trasę zimą, za co ogromnie go podziwiam, więc tak naprawdę da się przejechać Pamir w każdą porę roku, przy czym trzeba pamiętać, że zimą trzeba mierzyć się z dużymi minusami i śniegami. My jechaliśmy w sierpniu i mieliśmy super pogodę. Praktycznie nie padało, a wiatr wiał w bardzo dobrym kierunku, więc nawet jak był silny to bardziej nam pomagał niż szkodził.

Sprzęt

Nie lubię mówić ludziom jaki powinni mieć rower na taki wyjazd, ani jaki sprzęt. Macie mieć rower, który lubicie i sakwy czy torby bikepackingowe, które zawsze Wam się sprawdzały!

Wybierając się na Pamir warto pomyśleć o cieplejszych ubraniach, bo temperatury na ponad 4000 m npm mogą dać trochę w kość. W 2022 mieliśmy ogromne szczęście do pogody i praktycznie nie padało ani razu, jednak nie pojechałabym na tak długi wyjazd bez ciuchów przeciw deszczowych.

Droga Pamirska, jak już wspominałam na wstępie nie jest gładkim asfaltem, a szutrową trasą, bardzo często usłaną kamieniami, więc polecam szersze opony, antyprzebiciowe opony, jeśli nie chcecie co chwilę robić przerwę na łatanie dętek. Z ciekawostek: przebite opony można też „profesjonalnie” załatać w każdej napotkanej wuklanizacji. Jednak ja nie chcecie być częstym gościem wulkanizacji, to ja polecam opony Schwalbe Marathon Plus, które obecnie sprawdzają mi się znakomicie, na każdym terenie.

Warto pomyśleć o torbach bikepackingowych albo o sakwach z dobrym zapięciem. I tu też polecajka z ostatniej wycieczki. Jeżdzę teraz na sakwach Crosso z systemem Rail, które bardzo dobrze trzymają się bagażnika i jestem ich super fanką. Bikepacking też jest super, jednak ograniczona przestrzeń pakowania sprawia, że może być nam ciężko zapakować dodatkowe jedzenie czy wodę, która przyda nam się w wyższych partiach Pamiru, gdy nie ma w okolicy najbliższego sklepy czy osady ludzkiej.

Kuchnia

W Pamirze bardzo ceniłam sobie nasze wieczory, gdzie codziennie przy namiocie siadaliśmy i gotowaliśmy najlepsze kolacje na świecie. Na tym wyjeździe mieliśmy ze sobą kuchenkę wielopaliwową i przy naszym częstym i długim gotowaniu bardzo dobrze się sprawdziła. Albowiem w Pamirze nie liczcie na to, że dostaniecie butlę gazową. Natomiast paliwo, tak jak w większości miejsc na ziemi, dostaniemy bez problemu.

Pieniądze

W Tadżykistanie obowiązuje **somoni tadżyckie** (TJS), 10 Somów to około 4zł (Stan na czerwiec 2025). Pieniądze wypłacaliśmy z bankomatów kartą Revolut. Warto mieć jednak ze sobą Amerykańskie Dolary. Dolary przydały nam się tylko raz, gdy braliśmy taxi z Khorog do Duszanbe i tam obowiązującą walutą były $$$. Warto wybrać pieniądze w Duszanbe, ponieważ na trasie może być ciężko z bankomatami.

W Pamirze, większym miastem jest też Chorog, który na pewno ma bankomaty i miejsca wymiany waluty, jednak pamiętajcie, że jest to dosyć odległa od cywilizacji miejscowość, w której pieniądze w bankomacie mogą się po prostu skończyć, więc lepiej zawsze mieć zapas gotówki. Tadżykistan jest tanim krajem i nie trzeba zakładać wysokiego budżetu, jednak to też zależy od Waszego konfortu i potrzeb podczas podróży. My praktycznie nie spaliśmy po pokojach gościnnych czy hotelach i bardzo dużo gotowaliśmy sami, więc nasz budżet wyszedł około 10zł za dzień. Jednak jeśli lubisz zjeść w restauracji i czasami potrzebujesz łóżka to załóż większy budżet.

Sklepy

W Pamirze ludzka dobroć i gościnność jest niewyobrażalne. Jednak też trzeba być świadomomym, że w Pamirze jest biega i a do tego mało kto rozumie języka angielski. Natomiast większość ludzi mówi po rosyjsku, dlatego fajnie ogarnąć chociaż podstawowe zwroty w tym języku. Nastawcie się na to, że w sklepach może być bardzo ograniczony towar. Na pewno znajdziecie słodycze, prawdopodbnie makaron i inne produkty, które się nie psują. Chleba i warzyw nie spotkaliśmy w sklepie. Jednak jeśli popytacie w wiosce, to na pewno znajdą się ludzie, którzy pieką właśnie chleb, czy mają swój ogródek i chętnie się tym wszystkim podzielą. Zawsze pytajmy o cenę za takie usługi. I choć z mojego doświadczenia często spotkamy się z wielką gościnnością i odmową przyjęcia zapłaty, to jednak zawsze warto coś zostawić dla gospodarza.

Sklep w Pamirze

Internety

Nie wiem. Ale wypowiem się :). Taka prawda, ponieważ w Tadżykistanie nie kupowaliśmy karty SIM, aby odpocząć od internetów, których nie potrzebowaliśmy na trasie. Na trasie jedyne WIFI zdobyliśmy w Chorog, ale to nie była łatwa misja :). Wiem jednak, że jeśli potrzebujemy karty SIM to bez problemu kupimy ją w Tadżykistanie w salonie operatora Tcell lub w autoryzowanych sklepach. Pamiętajcie, aby kupić kartę trzeba mieć przy sobie paszport.

Kartę SIM w Kirgistanie kupiliśmy na granicy (przy czym nie była to Pamirska granica z Tadżykistanem) i była bajecznie tania i bez problemu dostępna.

Zawsze też można kupić kartę e-sim do nowszych telefonów. Bardzo mi się sprawdziła ta opcja na półwyspie Arabskim. Używałam wtedy aplikacji Saily. Jednak pakiety dla Kirgistanu i Tadżykistanu są dosyć drogie – ok. $20 za 5GB na 30 dni. Nie jest to cena zaporowa, jednak z tego co pamiętam, ceny pakietów internetowych z fizyczną kartą SIM były tańsze.

Woda

Od razu powiem, że ja z założenia nie kupuję wody i w całym Pamirze kupiłam wodę raz, tylko po to aby mieć 6 litrową butelkę, aby uzupełniać ją wieczorami na nocleg. Choć nasz wyjazd odbył się już kilka lat temu, to jednak pamiętam, że nie mieliśmy większego problemu z wodą. W Pamirze w każdej wiosce jest studnia z wodą. Są też naturalne źródła, z których można czerpać wodę. Natomiast gdy nie byliśmy pewni, czy woda jest zdatna do picia, wtedy z pomocą przychodził filtr do wody. Ja od kilku lat użwam filtru firmy Sawyer i na maxs polecam, bo jest bardzo poręczny, dosyć tani i spełnia swoje zadanie.

Gorące źródła

Podczas naszej podróży przez Pamir dodatkową atrakcją były niewątpliwie gorące źródła. Można znaleźć dzikie gorące źródła a także „sanatoria”, w których mieszkańcy przyjeżdają na turnus rehabilitacyjny i pomoczyć się w ciepłej wodzie. Można znaleźć ich wiele na drodze. Choć nie wyglądają one zachęcająco, to jednak kąpiel w takich źródłach po całodniowej jeździe rowerem zawsze jest miłą odmianą.

Serwis roweru

Serwis roweru jest mocno ograniczony na trasie. Dla nich nasze rowery są super nowoczesne i niespotykane. Jednak nam udało się znaleźć mechanika rowerowego w Chorog, który znał się na „naszych współczesnych” rowerach. Niestety nie mogłam znaleźć do niego numeru telefonu, jednak pracuje on w „Pamir Lodge” i tam na pewno Wam pomogą go znaleźć.

Serwis rowerowy w Chorog

Podsumowanie

Na sam koniec chciałabym Was mocno zachęcić do odwiedzenia tego zakątka świata. Jest bajecznie pięknie, a ludzie są dobrzi. Choć sam Pamir może nie należy do najłtawiejszych tras rowerowych, jednak wszystko inny rekompesuje wkładany trud. Tutaj można oderwać się od codziennych problemów i naszego nowoczesnego świata. Warto jechać z otwartą głową, zaufać lokalnym mieszkańcom i zanurzyć się w te cudowne góry Pamiru.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *